|
|
|
|
|
Państwa członkowskie
|
|
|
Wielka Brytania
Z informacji uzyskanych z polskiego przedstawicielstwa w Wielkiej Brytanii wynika, iż nie odnotowano przypadku ubiegania się polskiej firmy o zamówienie publiczne w tym kraju, a przynajmniej żaden polski przedsiębiorca nie kontaktował się z polską placówką w sprawach związanych z zamówieniami publicznymi. Wyjątkiem w tym zakresie są zamówienia udzielane przez NATO. Jedną z przyczyn tak niskiego zainteresowania przetargami w tym kraju są standardy techniczne oraz system wydawania certyfikatów. Wiąże się z tym również odmienny system metryczny, który dla firm spoza Wielkiej Brytanii stanowi sporą przeszkodę.
Udział firm zagranicznych w zamówieniach brytyjskich jest niewielki - wynosi około 5%. Komisja Europejska zobowiązała Wielką Brytanię do przejścia na dziesiętny system metryczny w ciągu 10 lat, poczynając od 1 stycznia 2000 r., uznawszy, że stosowanie odrębnego systemu metrycznego daje przewagę firmom brytyjskim. Na razie jest to jednak rzeczywista przeszkoda w dostępności zamówień w tym kraju. Wpływ na mniejsze zainteresowanie brytyjskimi zamówieniami publicznymi ma również odległość geograficzna i związane z tym koszty transportu. W przypadku zamówień sektora obronnego, które stanowią około 40% ogółu zamówień, firmom spoza Wielkiej Brytanii trudno jest konkurować z uwagi na mocną pozycję brytyjskich firm na krajowym i międzynarodowym rynku broni.
Dla struktury zamówień publicznych w Wielkiej Brytanii charakterystyczne jest występowanie 5 typów zamawiających: rząd centralny i jego ministerstwa oraz agencje, organy samorządowe, służba zdrowia (National Health Service), Ministerstwo Obrony Narodowej oraz przedsiębiorstwa użyteczności publicznej działające w sektorach gospodarki wodnej, energetyki, transportu i telekomunikacji, z których większość już została sprywatyzowana lub jest w trakcie prywatyzacji, a także różnego rodzaju organizacje pozarządowe, czyli tzw. Ouangos, uniwersytety oraz szkoły wyższe.
Przepisy o zamówieniach publicznych są oparte na postanowieniach dyrektyw, a zatem nie zachodzi potrzeba ich osobnego omawiania.
|